Smutna prawda o chwilówkach

Kiedy szybko potrzebujemy gotówki, a jak na złość banki są akurat nieczynne, nie pozostaje nam nic innego, jak wzięcie pożyczki w postaci chwilówki. Oferty tego typu są reklamowane we wszystkich możliwych miejscach, więc docierają do olbrzymiej ilości odbiorców. Znajdujemy je w skrzynce pocztowej, mailowej, w telewizji, radio i na każdym pobliskim drzewie. Nie mówi się o nich korzystnie, ale są szybkie, przywiozą pieniądze do domu, procedury trwają mniej niż 10 minut, a do tego pierwsza jest darmowa, więc dlaczego by nie spróbować. No to podpisujemy umowę, odbieramy gotówkę, likwidujemy pomyślnie swój problem, ale pozostajemy z kolejnym. Bo co nagle… Kiedy już dokładnie przejrzymy umowę, okazuje się, że mamy tylko tydzień, maksymalnie miesiąc na uregulowanie zadłużenia, w przeciwnym razie zostaną naliczone odsetki w ilości przyprawiającej o zawrót głowy. Okazuje się wtedy, że musimy oddać dwa razy tyle co pożyczyliśmy, a każde spóźnienie spłaty może nas drogo kosztować. Kiedy jesteśmy w sytuacji podbramkowej i nie mamy innego wyjścia, oczywiście korzystajmy z chwilówek, ale pamiętajmy, żeby spłacić zadłużenie w okresie niskiego oprocentowania lub jego braku.

Komentarze są zamknięte.


Najnowsze komentarze
    Szukaj
    Kategorie